tomason1269 | e-blogi.pl
_blog tomason1269
a po nocy przychodzi dzień a po burzy spokój 2019-02-20

Słowa tej piosenki krążą po moich myślach. Otumaniony lekami przeciwbólowymi powoli zapadam w otchłań moich obsesji. Nie walczę już z nimi , teraz się nimi upajam. Nadszedł teraz czas aby popuścić wodze fantazji i wyobrazić sobie że można cofnąć czas. Czy poełniłbym te same błędy czy moje wybory w życiu byłyby identyczne? Robiłem mnóstwo rzeczy z których dumny być nie mogę oraz takie które powodują poczucie dumy. Tych złych jest więcej, czasami myśle ile bólu zadałem tym którzy byli dla mnie bliscy. Nie wszystkie rany wyleczył czas sa takie które nic nie wyleczy. Nie tłumaczy ich  gówniarsaki wiek, uczucie zranienia czy chęć zainponowania komuś. Teraz siedzę sam w końcu tego chciałem, powinienem być zadowolony ale czuję pustkę w środku. Znowu zamykam się w obłokach moich obsesji i nie dzielę się z nikim swoją samotnośćią. To taka moja pokuta


czas na zmiany 2019-02-13

Moje małżeństwo już niedługo przestanie istnieć nawet na papierze. Mam nadzieje że wszystko obejdzie się bez zbędnego zadawania sobie bólu, chyba nam obojgu już wystarczy. Nie chcę niczego niepotrzebnie przedłużać i wezmę wszystko na siebie . Opieki nad córką nie dostane teraz trzeba skupić się nad pozostałą częścią mojego życia. Dostałem ciekawą propozycje pracy w innym mieście może to jest to czego aktualnie potrzebuje. Wczoraj byłem na randce, pierwszy raz chyba od 20 lat z kobietą inną niż moja żona. Dziewczyna ładna sympatyczna bardzo fajnie spędziłem z nią wieczór. Ale raczej nie spotkam się z nią więcej, zabrakło magii i tego uczucia który powoduje że z niecierpliwością czekasz na następne spotkanie. Może to ja za dużo oczekiwałem po tym spotkaniu. Może


bez tytułu 2019-02-09

Siedząc przy kompie popijam wino, rzadko piję alkohol bez tego jestem wystarczająco pojebany. Ale w taki dzień jak dzisiaj nie mogłem sobie odmówić.Kolejny dzień w mojej rzeczywistośći w świecie bez żadnych wartośći, ale to mój wybór. Jestem już zmęczony , coraz bardziej mam ochotę jebnąć samobója tylko myśl o mojej córce mnie przed tym powstrzymuje. Nie wiem jak długo jeszcze mogę walczyć z tą myślą. 


Moja samotność 2019-02-08

Kolejna wizyta u terapeuty za mną . Mam zajebistego doła zamykam się w pokoju i upajam moimi paranojami.Chyba jednak wolę być sam, bo przekonałem się że nie lubię ludzi. Denerwuje mnie otaczający tłum szum rozmów i wiecznie wpatrujące się we mnie oczy innych ludzi. Wiem że nie należe do osób o pododnej twarzy często mam wypisaną na niej pogardę ale po co ktoś widząc takiedo gościa jak ja próbuje zagadać. Co kieruje takim człowiekiem? Gdyby tylko wiedzieli jak mam głęboko w dupie to czy kto mnie lubi czy nie. Zależy mi tylko na jednej osobie inni się nie liczą. Nie chcę  dzielić się swoimi uczuciami, nastrojem czy wizją przyszłości z innymi. Ja nie dociekam dlaczego ktoś płacze, śmieje się , czy jest smutny , zły  bo to nie jest dla mnie ważne, dobrze byłoby jakby inni to uszanowali. Ale raczej nie mam na co liczyć. Kurwa co ja takiego zrobiłem że teraz na siłe chcą wpierdalać się z butami w moje paranoje. Gdyby tylko mogli zobaczyć wizję mojego świata to zesrali by się ze strachu, szkoda tylko że nigdy sę nie urzeczywistni.


gdy rozum śpi budą się demony 2019-02-06

Stoję w drzwiach pokoju córki i patrzę jak śpi . Cudowne uczucie, pamiętam dzień jej narodzin i chwilę gdy pierwszy raz mogłem wziąć ją na ręce. Poczułem się wtedy jakby uderzył we mnie piorun i spłynęła na mnie ta wielka miłość jaką można poczuć tylko do swojego dziecka Wiedziałem że zmieni się całe moje życie. A teraz po 11 latach moje uczucie do niej jest jescze większe. Chciałbym ją ochronić przed tym całym złem jaki nas otacza ale wiem że nie zawsze to się udaje. Jestem w trakcie rozprawy rozwodowej i moje szanse na przyznanie mi opieki nad moim dzieckiem niestety nie są dużę. Takie jest życie ale nie poddam się, ona jest warta walki o  nią do samego końca. Jetsem po wizycie u psychologa  muszę szybko wrócić do równowagi aby udowodnić sobie i innym że dam radę . Nigdy wcześniej nie brałem pod uwagę konsultacji z pychologiem wręcz nawet uważałem to za zwykłe marnowanie czasu ale znam ludzi którym terapia pomogła . Jestem raczej zamnkięty w sobie i nie lubię rozmawiać na tematy związane ze mną. Nie wiem czy uda mi się otworzyć i opowiedzieć to co dzieje się w mojej głowie. Ale kto wie może to jedyne wyjście.


nasz zwykły szary dzień 2019-02-03

Dzien jak codzień, dla innych niedzile jest dniem wolnym od pracy ale nie dla mnie. Dobrze że mogę pracować w takim systemie, a co najważniejsxe lubię swoją prace. Niby nudna, olegająca na tym samym ale każdy dzień jest jednak różny,12 lat juz tam pracuję a jeszcze tak wiele zostało do nauki.Mam fajnych koegów zawsze moge liczyć na ich pomoc. Widzą co się ze mną  dzieje ale nie próbują na siłe wyrwać jakiś informacji sznuję ich za to. Rozmawiałem z mamą na ponad 80 lat a ciągle traktuje mnie jak dziecko ciekawe dlaczego. Zadrę w sercu noszę cały czas i myślę że nigdy nie pogodzę się do końca z zachowaniem mojej mamy po śmieci taty. To co wtedy powiedziała było dla mnie druzgocące , boli to cały czas.


kolejny dzień 2019-02-01

Znowu za mną nieprzespana noc,siedząc przed komputerem patrzyłem jak mijaja kolejne godziny.Jestem uzależniony od internetu . Teoretycznie skoro oprócz pracy nie mam więcej obowiązków więc mogę tracić czas na surfowanie po sieci. Wczoraj napisała do mnie moja pierwsza wielka miłośc, która najpierw złamała mi serce a później uciekła za granicę. Chyba ktoś jej donióśł że jestem w rozsypce bo próbowała to wykorzystać. Mogę być w rozsypce , mogę nie jeśc , spać i z nikim nie rozmawiać ale dla tej suki zawsze będę cyniczny. Po raz kolejny zwyzwała mnie od skurwieli itp czym na chwilę oprawiła mi humor. Przypomniały mi się od razu stare czasy kiedy próbując zrobić z siebie ofiarę robiła tylko pośmiewisko, nawet jej koleżanki miały z niej zabawę czego nie zapomnij mi chyba do końca świata.Poniekąd miała rację moje zachowanie w stosunku do niej było bardzo aroganckie , chociaż wtedy wydawało mi się że tak nie jest. Nie wiem po co na siłę stara się trzymać ze mną kontakt skoro i tak każda nasza rozmowa kończy się stekiem wyzwisk. Może to lubi, sa różne zboczenia nie mi je oceniać. Powoli zapada wieczór, na rano mam do pracy ale coś czuję że ze spania nici.Byłem wcześniej poruszać się na sali myślałem że to pozwalo mi się trochę przespać,ale nic z tego.Kolejny kubek z kawą stoi na biurku , co chwilę robie sobie krótką przerwę na papierosa. Lubię fajki i raczej nie zrezygnuje z nich.Dzisiaj mogłem zobaczyć z się z moją ukochaną córką, ona jest ogniem w moim sercu , radością mojego życia  i osobą która powoduję że jeszcze mi się chce walczyć . 


i po co to wszystko 2019-01-30

To jest moj pierwszy wpis  tak naprawdę nie wiem od czego zacząć. Trudno opisać to co dzieje się w moim życiu które totalnie sobie spierdoliłem.Nie było by problemu gdybym zniszczył tylko swoje życie, ale tak nie jest. Cierpią ludzie mi bardzo bliscy , zmuszeni ponosić konsekwencję moich wyborów. Jeszcze nie tak dawno żyłem w przeświadczeniu że ta bańka którą stworzyłem i otoczyłem nią ludzi zmieni się w coś trwałego i wiecznego. Zakłamywałem rzeczywistość i sam uwierzyłem w ułudę którą stworzyłem. Cofam sie pamięcią to początków tego wszystkiego i nie widzę miejsca gdzie to wszystko zaczęło tracić sens, odnoszę wrażenie że to wtedy gdy przestałem się śmiać tak wiem to głupie ale tak jest. W moim życiu było wiele smutnych wydarzeń, śmierć ojca , odrzucenie przez  mamę , tragiczna śmierć najlepszego przyjaciela, zerwane zaręczyny ale zawsze udawało mi się to przeżyć bo nie traciłem optymizmu. Ale teraz tak nie jest , od dawna nie odczuwam radości z rzeczy które wcześniej zawsze wprawiały mnie w dobry humor. Żarty z kolegami w pracy, wspólne zabawy z córką czy spędzanie czasu na spacerach z żoną podnosiły na duchu i sprawiały że chciało się żyć. Ale już przestały, zaczynam powoli czuć ogromną niechąć do tego co mnie otacza. Jestem już zmęczony udawaniem że wszystko jest dobrze. Nie jest i raczej już nie będzie, bo nie mam w sobie woli walki o lepsze jutro. 


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]